Rozmowa z Adamem Błażowskim

Marsz dla Nauki narodził się z reakcji na denializm klimatyczny obecnego prezydenta USA. Nikogo nie zdziwo więc, że kibicowaliśmy Marszowi dla klimatu aż tu nagle… 
To tylko teoria poinformowało nas o usunięciu grupy osób z Marszu dla klimatu w związku z promowaniem energii atomowej jako czystej alternatywy dla węgla. Byłby to przykry przykład, kiedy wielka idea zawłaszczona jest przez ideologię nie szanującą nauk. Chwilę później pojawiło się oficjalne oświadczenie organizatorów, z którego wynika, że powodem usunięcia osób było złamanie regulaminu. Postanowiliśmy dotrzeć do drugiej strony i dać jej szansę na wypowiedź. Udało nam się porozmawiać z jedną z usuniętych osób – Adamem Błażowskim z FOTA4Climate. 

 

Marsz dla Nauki: Pierwsze pytanie, które się samo nasuwa – złamaliście regulamin zgromadzenia?  

Adam Błażowski: Na stronie wydarzenia Organizatorzy oficjalnie zapraszali by zabrać “nagłaśniacze” i by dać na transparenty to, co nam leży na sercu – no to zabraliśmy i daliśmy. 

MDN: To jak to wyglądało z Waszej strony? 

AB: Organizatorzy kazali zwinąć transparent „bo atom zabiera pieniądze OZE”. Zaatakowała/zaczepiała nas też grupa „Dont Nuke the Climate” z Niemiec. Mam ich ulotkę – na swój panel, który później organizowali, zaprosili proepidemiczkę by straszyła atomem. Dyskusja nie była za bardzo merytoryczna. Na końcu ze sceny padło „oni nie są z nami”. Policja nas odesłała na drugą stronę ulicy a potem kazali iść całkiem na wniosek Strefy Zieleni. 

MDN: Czyli jednak wojna ideologiczna o atom… 

AB: Tylko My wcale nie jesteśmy programowo atomowi, FOTA4Climate po prostu nie widzi realnej alternatywy dla miksu atom + OZE.  

MDN: Ciągle są to mocne słowa. Chyba czas na pytanie, które musi paść z naszej strony. Co Was przekonało do takiego rozwiązania jeżeli chodzi o zmiany w energetyce.  

AB: IPCC (The Intergovernmental Panel on Climate Change – Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu przyp. red)  

MDN: Rozwiniesz? 

AB: Dekarbonizacja jest wyzwaniem i wymusza zmianę myślenia i życia absolutnie wszystkich, bez wyjątku, również członków organizacji Eko-aktywistycznych. 

Bardzo łatwo krytykować wyborców obecnego rządu za polityczne zabijanie wiatraków w 17 lat. Dokładnie takie same uprzedzenia mają wyborcy w Niemczech, którzy postanowili zamknąć Isar 2 w 2022 roku. Ta elektrownia produkuje prawie tyle czystej energii bez CO2, co wszystkie wiatraki w Danii. IPCC wprost nazywa inwestycje w przedłużenie pracy atomu skutecznym sposobem w zwalczaniu emisji. 

I chyba tak to rozsierdziło grupę aktywistów z „Dont Nuke The Climate”, przywykli do tego, że racja jest po ich stronie. Tylko, że w nauce nie ma stron – fizyka radiacyjna CO2 nie uznaje argumentów estetycznych (komuś nie pasuje widok wiatraków albo pociągu z paliwem jądrowym). 

MDN: Twoje słowa brzmią logicznie, są podparte raportem międzynarodowego zespołu naukowców – dlaczego więc ludzie ciągle są niechętni energetyce jądrowej?   

AB: Bo się boją. 

MDN: Czemu? 

AB: Z tego samego powodu, z którego boją się szczepionek i GMO. Są straszeni przez grupy, które czasem mają finansowy lub polityczny interes w tym by się bali.  

MDN: Jak można pracować z takimi ludźmi? 

AB: Bronić nauki, mówić prawdę, celebrować za każdym razem, gdy ktoś z nas zmienia zdanie pod wpływem merytorycznych argumentów, budować kulturę krytycznego myślenia i odwagi w poszukiwaniu rozwiązań. 

MDN: Po tym zdaniu, coś czuję, że spotkamy się w maju na Marszu dla Nauki. Dzięki za rozmowę!